Dyktando

Chłopcy mieli dziś w szkole dyktando. Wiedzieli , że czeka ich taki sprawdzian ortograficzny od tygodnia, a mimo to , żaden z chłopców nie przygotował się na tyle dobrze, by bez problemu napisać dyktando na piątkę. Kiedy Bolek i Lolek wracali do domu zastanawiali się nad tym, czy „ż” pisze się „rzeka” , i jak napisać „pochmurny”. Wynik dyktanda i oceny poznają dopiero za dwa dni. Nie mogli przecież tyle czekać. Oni chcieli wiedzieć natychmiast. Poszli więc do księgarni. Wiedzieli, że istnieją książki, które pomogą im sprawdzić, czy dobrze napisali dyktando. Kupili taki słownik ortograficzny. Pobiegli szybko do domu i przeszukiwali poszczególne strony w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które ich dręczyły. A jednak! Prawie wszystko było źle. U licha. Czy nauczycielka pozwoli im poprawić dyktando? A może jeżeli nauczą się wszystkiego, co znajdą w słowniku przekonają ją, że zasługują na druga szansę? Wertowali kartki słownika jedna po drugiej. Byli pewni, że teraz są przygotowani perfekcyjnie. I rzeczywiście. Chłopcy bez problemu poprawili złe oceny na celujące.